Wyzwanie: Świetna koordynacja w 4 tygodnie

Siemano, gitarowe świry! Przygotowałem dla Was wyzwanie, które realnie podkręci Waszą koordynację rąk. Jeśli poświęcicie na to tylko 10 minut dziennie przez najbliższe cztery tygodnie, obiecuję, że poczujecie ogromną różnicę. Nie chodzi o to, żeby grać na wariata, ale żeby robić to z głową.

Oto jak do tego podejść, żeby wycisnąć z tego treningu jak najwięcej (treningi znajdziesz na samym dole, a tutaj pełna playlista z treningami)

Moje żelazne zasady

Zanim w ogóle uderzycie w struny, pamiętajcie o tych kilku punktach. To one robią robotę:

  • Dynamika na jednym poziomie: Każdy dźwięk ma brzmieć tak samo. Nie chcę słyszeć przypadkowych „strzałów” ani zanikających nut. Pełna kontrola nad każdym uderzeniem kostki.
  • Luz to podstawa: Po każdym powtórzeniu serii dajcie dłoni moment na oddech. Zależy nam na powtarzalności i precyzji, a nie na budowaniu kondycji przez siłowanie się z gryfem.
  • Minimalny ruch: Przyjrzyjcie się mojej lewej ręce – palce są zawsze blisko progów, gotowe do akcji. Nie machajcie nimi bez potrzeby, bo tracicie cenny czas i energię.
  • Struny to lawa: Jeśli nie widzieliście mojej lekcji o dociskaniu, nadróbcie to. Delikatność połączona z precyzją to klucz do czystego brzmienia.

Jak ćwiczymy?

Trening podzieliłem na dwie rundy, żeby każdy z Was – niezależnie od poziomu – znalazł coś dla siebie.

  1. Rozgrzewka (Ósemki): Zaczynamy spokojnie. Chcę, żebyście wyczuli gitarę, zamknęli oczy i skupili się na tłumieniu zbędnych strun. Nic nie ma prawa brzęczeć w tle.
  2. Druga faza (Szesnastki): Tutaj wchodzimy na wyższe obroty. Kostkujemy dwa razy szybciej, niemal jak roboty. To jest ten moment, kiedy głowa zaczyna parować, ale właśnie o to chodzi – trenujemy podzielność uwagi i koncentrację.

W wyzwaniu wykorzystujemy kombinacje, które mogą brzmieć dla Was dziwnie lub dysonansowo (np. 1 2 4 3 czy 1 4 2 3), ale to celowy zabieg. Musimy zrobić wszystkie kombinacje, żeby mieć pełną elastyczność.

Chcecie więcej?

Jeśli po tygodniu poczujecie, że te schematy macie już „w palcach”, zróbcie to, co ja: zmieńcie kierunek kostkowania. Jeśli zaczynaliście od downstroke’u, teraz wszystko grajcie od upstroke’u. To zbuduje w Was niesamowitą elastyczność.

Pamiętajcie, że to jest trening dla muzyka, nie tylko dla sportowca. Skupienie, które wypracujecie przy tych 10 minutach, przyda Wam się wszędzie – w domu, w studiu i na scenie.

Bierzcie gitary w dłoń i do roboty. Widzimy się za tydzień przy kolejnych kombinacjach! Trzymajcie się ciepło!

Tydzień 1 treningu koordynacji

1 – 2 – 3 – 4
1 – 2 – 4 – 3
1 – 3 – 2 – 4
1 – 3 – 4 – 2
1 – 4 – 2 – 3
1 – 4 – 3 – 2

Tydzień 2 treningu koordynacji

2 – 1 – 3 – 4
2 – 1 – 4 – 3
2 – 3 – 1 – 4
2 – 3 – 4 – 1
2 – 4 – 1 – 3
2 – 4 – 3 – 1

Tydzień 3 treningu koordynacji

3 – 1 – 2 – 4
3 – 1 – 4 – 2
3 – 2 – 1 – 4
3 – 2 – 4 – 1
3 – 4 – 1 – 2
3 – 4 – 2 – 1

Tydzień 4 treningu koordynacji

(zostanie odblokowany, gdy 3 osiągnie 5000 wyświetlen)

4 – 1 – 2 – 3
4 – 1 – 3 – 2
4 – 2 – 1 – 3
4 – 2 – 3 – 1
4 – 3 – 1 – 2
4 – 3 – 2 – 1


Podobne wpisy

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *