Whispers of the Eyeless OST – Bartosz „Bazok” Zelek
Cześć, z tej strony Bartosz. Dzisiaj nie będzie o tutorialach ani o sprzęcie – przynajmniej nie wprost. Dziś dzielę się z Wami owocem ostatnich miesięcy, a właściwie lat mojej pracy. Światło dzienne (a może raczej mrok) ujrzał album Whispers of the Eyeless – ścieżka dźwiękowa do gry o tym samym tytule, nad którą miałem przyjemność pracować od A do Z.
To dla mnie projekt szczególny. Nie tylko dlatego, że to muzyka do gry, ale dlatego, że to pełnoprawny concept album, w który włożyłem całe swoje serce i masę godzin spędzonych w moim domowym studiu.
Mój proces: Od domowego studia po Martwych Bogów
Kiedy zaczynałem pracę nad Whispers of the Eyeless, wiedziałem jedno: to musi brzmieć brudno, autentycznie i bardzo słowiańsko. Na płycie znajdziecie 17 utworów, które przeprowadzą Was przez upadłe miasto Aranthor.
Jak to powstało?
- Wszystko u mnie: Cały proces – od pierwszej nuty, przez nagrania, aż po miks i mastering – zrealizowałem samodzielnie w swoim domowym studiu. To była walka z materią, ale dzięki temu miałem pełną kontrolę nad każdym szeptem i uderzeniem w struny.
- Żywe i wirtualne: Postawiłem na hybrydę. Nagrywałem żywe instrumenty, żeby oddać ten specyficzny, surowy klimat folku i dark fantasy. Do tego dołożyłem potężne, nowoczesne instrumenty wirtualne, które budują skalę i mrok, jakiego wymaga to uniwersum.
- Motywy lokacji: Każda dzielnica w grze ma swój własny „oddech”. Komponowałem te utwory jako pętle, które mają umilać Wam eksplorację, ale w ułamku sekundy potrafią zmienić charakter, podnosząc napięcie, gdy tylko dojdzie do starcia.
To nie jest tylko tło. To dźwiękowy zapis świata, w którym bogowie umarli, a ci, którzy zostali, nie są zbyt przyjaźni.
O samej grze – dlaczego to robimy?
Muzyka nie istnieje w próżni. Powstawała ramię w ramię ze studiem Evil Gingerbread, na czele którego stoi Venris. Whispers of the Eyeless to mroczna strategia RPG z elementami roguelite, w której stajecie na czele kultu.
Właśnie świętujemy premierę! Wersja 1.0 zadebiutowała 17 marca 2026 roku na PC (Steam i GOG). Jeśli lubicie klimat takich gier jak Darkest Dungeon, ale z silnym akcentem słowiańskiej mitologii i głębokim zarządzaniem miastem – koniecznie sprawdźcie ten tytuł.
Dla mnie jako kompozytora, widok (i słuch!) tego, jak te 17 utworów współgra z ręcznie rysowaną grafiką i ciężką atmosferą Aranthor, to niesamowita satysfakcja.
Mam nadzieję, że ta muzyka zostanie z Wami na dłużej, nawet gdy wyłączycie grę. Możecie jej słuchać jako spójnej opowieści o upadku i mrocznej wierze.

