„Little Wing” Jimiego Hendrixa krok po kroku
„Little Wing” Jimiego Hendrixa krok po kroku – Zagrajmy to razem!
Siemano gitarowe świry! Przygotowałem dla Was lekcję zupełnie inną niż wszystkie. Dzisiaj bierzemy na warsztat „Little Wing” – prawdopodobnie najpiękniejszą balladę Jimiego Hendrixa. Ten utwór to nie tylko legenda, to stały punkt programu na Gitarowym Rekordzie we Wrocławiu, gdzie 1 maja spotykamy się na głównej scenie, by wspólnie go wybrzmieć. Dlatego łapcie gitary w dłoń, bo bez wiosła w ręce oglądanie tego nie ma sensu!
1. Fundament dla każdego – Pierwsze cztery takty
Naukę zaczynamy od podstawowych akordów, które pozwolą Wam poczuć ten numer, nawet jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z gitarą. Pierwsza pętla opiera się na tzw. chwytach ogniskowych.
Moja rada: ćwiczcie to z metronomem, by być precyzyjnym. Bardzo ważne jest też rozluźnienie ręki między powtórzeniami – to uczy nas „odpalania” akordów z czystą głową i bez zbędnych napięć.
2. Hendrixowska magia, czyli „tricky” akordy
Druga część utworu jest znacznie ciekawsza harmonicznie. To tutaj dzieje się największa magia rytmiczna – przy akordzie C-dur liczymy tylko do dwóch, a potem wchodzi D-dur, który trzymamy przez cały takt. Ten niestandardowy zabieg sprawia, że melodia „płynie” w tak wyjątkowy sposób.
3. Jak to bić? Dwa podejścia
Przygotowałem dla Was dwa rodzaje bicia, zależnie od tego, na jakim etapie zaawansowania jesteście:
- Wersja ósemkowa (łatwiejsza): Prosty schemat dół-dół-dół-góra-dół. Idealny, by skupić się na czystych zmianach chwytów.
- Wersja szesnastkowa (hendrixowska): Tutaj ręka musi pulsować cały czas w tempie szesnastek. To właśnie ten puls nadaje utworowi odpowiedni feeling. Pamiętajcie: kierunki uderzeń wynikają z pulsu, nie uczcie się ich na pamięć „na sucho”!
4. Brzmienia PRO – Reharmonizacja
Jeśli chcecie dodać „Little Wing” odrobinę mrocznego, jazzowego koloru, mam dla Was kilka patentów na reharmonizację. Zamiast zwykłego e-moll spróbujcie zagrać Bm7/E (brzmienie Em9) bez najcieńszej struny. Brzmi to niesamowicie głęboko. Podobnie otwarty D/G (dający sound Gmaj9). Możecie też urozmaicić akord D-dur, używając otwartych strun, co daje taki „niebiański”, otwarty efekt (Dsus z kwartą i sekundą).
5. Świadoma improwizacja – Wyjdź poza schemat
Większość gitarzystów próbuje grać tu samą pentatoniką e-moll, ale to często brzmi pusto. Chcę Was zachęcić do szukania tzw. guide notes. Kluczem jest podkreślanie dźwięków, które nie należą do skali e-moll, a pojawiają się w akordach. Przykład? Gdy wchodzi F-dur, zagrajcie dźwięk F – to on sprawi, że Wasza solówka „usiądzie” idealnie w harmonii i zachwyci słuchacza.
Do zobaczenia we Wrocławiu!
To tylko fragment tego, jak uczymy na mojej platformie muzycznadroga.pl. Jeśli chcecie uczyć się w sposób uporządkowany i angażujący, koniecznie tam zajrzyjcie. Widzimy się 1 maja na rynku we Wrocławiu – zainstalujcie aplikację Gitarowego Rekordu, zarejestrujcie się i wspólnie pobijmy światowy rekord!
Dzięki za dzisiaj, trzymajcie się ciepło i do następnego!
Pobierz tabulaturę!
Tabulatury wysyłam moim Newsletterem. Jeśli jesteś jego członkiem – otrzymałeś je mailowo. Pobierz je poniżej. Dołącz do newslettera, aby nie przegapić żadnych lekcji!

