Spis treści
Zagrasz na tym na gitarze i rozkręcisz domówkę!
To, co dziś biorę na warsztat, to nie tylko fajny sprzęt do nagłośnienia Twojego procesora gitarowego, gitary akustycznej czy wokalu, ale również gadżet, dzięki któremu będziesz częściej zapraszany na imprezy!
Materiał powstał we współpracy ze sklepem Thomann i zawiera reflinki!
LD Systems ANNY 8 to sprzęt typowo przeznaczony do mobilnego użytku. Traktowałbym to raczej jako duży, dobrej jakości głośnik Bluetooth niż kolumnę do nagłaśniania pełnoprawnych koncertów. Do buskingu, czyli grania na ulicy, albo do jakichś solo aktów w kameralnych klubach jak najbardziej się to nada, ale jeżeli myślisz, że z tą kolumną przebijesz się przez rockową perkusję – to zapomnij! Zresztą spójrz na te gabaryty: ANNY 8 jest mniejsza od moich monitorów studyjnych.
Dużą zaletą tej paczki jest wbudowany akumulator, który pozwala jej działać bez podłączenia do prądu aż do 11 godzin, oraz prosty mikser z efektami. Taki zestaw w zupełności wystarcza, aby samemu z gitarą akustyczną i mikrofonem zagrać fajny występ. Możesz też wysyłać do niej podkłady, korzystając z łącza Bluetooth albo po kablu.
Warto wiedzieć, że ANNY to cała rodzina produktów. Ośmiocalowa wersja, którą tutaj omawiam, jest najmniejsza, najcichsza i najbardziej mobilna, ale mamy też pośrednią wersję 10-calową z większą mocą oraz największą i najmocniejszą 12-calówkę. Dodatkowo w ofercie znajdziesz wersje z wbudowanym systemem bezprzewodowym – na przykład z mikrofonem do ręki albo headsetem z bodypackiem w pakiecie.
Bajecznie prosta obsługa i złącza
Obsługa tej kolumny jest bajecznie prosta – ogarnięcie wszystkiego zajmuje dosłownie dwie minuty. Na panelu zasilania mamy trzy tryby pracy:
- Charge – tylko ładowanie (wpinamy kabel, ładuje się akumulator, paczka nie gra),
- Off – nic nie działa i ładowanie również jest wyłączone,
- On – kolumna działa na akumulatorze, a po wpięciu kabla zasilającego może jednocześnie grać i doładowywać baterię.
Obok znajdziemy wskaźnik stanu naładowania akumulatora oraz wyjście USB-C (5V, 2A) – świetna sprawa do podładowania smartfona, jeżeli puszczamy z niego muzykę czy podkłady.
Jak wyglądają kanały i wejścia?
- Kanały 1 i 2: Oba posiadają gniazda typu Combo, więc możemy wpiąć zarówno zwykłego jacka, jak i kabel XLR. Mamy tu przełącznik trybu pracy Mic/Line (mikrofon lub sygnał liniowy) oraz osobne potencjometry Gain. Uwaga: nie ma tutaj zasilania Phantom (+48V), więc nie podepniecie mikrofonu pojemnościowego – muszą to być mikrofony dynamiczne!
- Kanały 3 i 4: Kanał trzeci to wejście stereo mini-jack, a czwarty to dwa złącza RCA (cinche). Mają wspólną gałkę głośności.
- Kanał Bluetooth: Osobny potencjometr do sterowania poziomem sygnału wysyłanego bezprzewodowo (np. podkładu z telefonu).
- Dodatkowe gniazda: Wejście na footswitch (do włączania i wyłączania wbudowanych efektów) oraz wyjście Mix Output (XLR), jeśli chcemy podać sygnał z ANNY 8 dalej, do kolejnego urządzenia.
Co kryje się w menu? (EQ, efekty i funkcje)
Główny enkoder Volume służy nie tylko do sterowania całościową głośnością, ale również do wchodzenia w menu. Po kliknięciu dostajemy dostęp do kilku przydatnych zakładek:
- Bluetooth i TWS: Ustawienia parowania oraz łączenia dwóch kolumn bezprzewodowo w system stereo.
- Ustawienia Audio (Presety i EQ): Możemy wybrać gotowy preset brzmieniowy (Music, Live, Vocal, Eco albo Flat). Ja zazwyczaj działam na Flat, bo to po prostu płaskie ustawienie, które fajnie gra z gitarą i procesorem. Możemy też samodzielnie podbić lub podciąć pasma (High, Mid, Low EQ) – to raczej zgrubna, trójpasmowa korekcja, więc nie spodziewajcie się tu chirurgicznego strojenia.
- Delay (opóźnienie kolumny) oraz Priority (Ducker): Funkcja Priority działa jak klasyczny ducker – możemy ustawić, że np. pierwszy kanał będzie kluczował pozostałe. Puszczamy muzykę w tle, zaczynamy gadać do mikrofonu na pierwszym kanale, a muzyka automatycznie się przycisza. Świetne do prowadzenia imprez, dla grających raczej ciekawostka.
- Menu Effect: Do wyboru mamy kilka efektów: Small Reverb, Large Reverb, Plate, Delay oraz Off. W menu ustawiamy procentowo, ile efektu ma trafić na poszczególne kanały, a ogólnym natężeniem sterujemy dedykowaną gałką na panelu. Warto sobie ustawić te proporcje w menu tak, żeby na przykład wokal nie utonął w pogłosie i został na pierwszym planie, a gitara była nieco bardziej schowana w przestrzeni.
Zalety i wady – z czym trzeba się liczyć?
Czas rozprawić się z plusami i minusami tego sprzętu.
Największe zalety ANNY 8:
- Gabaryty i jakość wykonania – kolumna jest kompaktowa i naprawdę porządnie zrobiona.
- Dobra jakość dźwięku – brzmi czysto, przyjemnie i naturalnie.
- Zasilanie akumulatorowe – to dla mnie totalny deal maker!
- Wbudowany mikser i prostota obsługi – podpinasz i grasz bez wożenia dodatkowych pudełek.
Wady i dziwne rozwiązania:
- Głośność i dziwnie przemyślany gain staging: Spodziewałem się, że gdy wepnę gitarę, włączę podkład i odkręcę wszystkie gałki w prawo, to głośność będzie w moim pomieszczeniu nie do zniesienia. Tymczasem mogę tak normalnie grać i nie ma to żadnego związku z ubytkami słuchu! Co ciekawe, nie wynika to z braku mocy samej paczki, tylko z dziwnego spasowania poziomów (gain stagingu). W trybie Line sygnał na kanałach 1 i 2 jest mocno ściszony, ale za to adekwatny do maksymalnej głośności kanału Bluetooth. Zatem jeśli grasz z podkładami z telefonu, kolumna nie wykorzysta swojego pełnego potencjału głośnościowego. Dopiero gdy przełączysz wejście w tryb Mic (wpinając akustyka, mikrofon albo procesor gitarowy), poziom decybeli drastycznie rośnie i kolumna potrafi naprawdę ostro zaryczeć!
- Rozczarowujące efekty (szczególnie Delay): O ile do pogłosów nie będę się czepiał, o tyle wbudowany delay bez możliwości regulacji czasu opóźnienia (w milisekundach czy przez tap tempo) to bardzo dziwny ruch producenta.
Podsumowanie – dla kogo jest LD Systems ANNY 8?
Ten sprzęt jest naprawdę warty swojej kasy, pod warunkiem, że zależy Ci na działaniu akumulatorowym. Sam jestem wielkim fanem takich rozwiązań (mam większą, 12-calową kolumnę akumulatorową Electro-Voice EVERSE 12, która nie raz uratowała mi życie). Dla mnie praca na baterii to przydatny dodatek, ale dla osób grających na ulicy to absolutna podstawa!
Jeżeli szukasz mobilnego nagłośnienia do buskingu, małych występów solo, prób czy po prostu chcesz nagłośnić gitarę i rozkręcić domówkę w plenerze – ANNY 8 zrobi robotę. Szczególnie że jest mała i łatwo z nią uciekać przed strażą miejską (oczywiście żartuję – polecam grać tam, gdzie jest to dozwolone!).
Trzymaj się ciepło, miłego grania i do następnego!
Autor wpisu
Bartosz „Bazok” Zelek
Gitarzysta sesyjny, kompozytor i twórca największego w Polsce specjalistycznego kanału gitarowego na YouTube.
Zacznij naukę z Bazokiem →