Spis treści
Tune-O-Matic, Tremolo i Floyd Rose bez tajemnic!
W tym materiale dowiesz się, jak zadbać o stabilność stroju w mostku typu Tune-O-Matic, jak ustawić klasyczne Vintage oraz Modern Tremolo, a na sam koniec rozprawimy się z oryginalnym i ibanezowskim Floyd Rose’em.
Pamiętaj, że o samej menzurze i ustawianiu akcji strun przygotowałem już osobne materiały – tutaj skupiamy się stricte na prawidłowej pracy i stabilności samych mostków!
1. Tune-O-Matic – szybki patent na stabilność i sustain
Zaczniemy od superszybkiego tematu, czyli jak zadbać o stabilność w stałym mostku Tune-O-Matic. Skupiamy się tutaj na jednym elemencie, jakim jest strunociąg.
Zasada jest prosta: musimy go dokręcić w stronę korpusu najmocniej jak się da, ale przy założeniu, że struny biegnące do mostka nie dotykają tylnej krawędzi tej części z siodełkami od menzury. Innymi słowy – musisz sprawić, żeby pod struną na krawędzi mostka było troszeczkę luzu. Zbyt słabo dokręcony (zbyt wysoko ustawiony) strunociąg nie tylko sprawi, że struny mogą ci wyskakiwać z siodełek podczas mocniejszego grania, ale także wydatnie skróci sustain gitary! Zbyt mocno – może powodować problemy ze strojeniem.
2. Jak ustawić mostek typu Vintage Tremolo (na 6 śrubach)?
Regulację mostka typu Vintage Tremolo musimy zacząć zupełnie od zera. Pierwsze, co należy zrobić, to zdjąć struny, odwrócić gitarę i zdjąć z tyłu wszystkie sprężyny.
Gdy mostek jest już luźny, przechodzimy na przód korpusu:
- Luzujemy 6 śrub trzymających mostek – nie wykręcamy ich całkowicie, ale odkręcamy na tyle, żeby mieć pewność, że w żaden sposób żadna część mostka nie jest dociśnięta przez nie do korpusu.
- Newralgiczny moment: Wkręcam pierwszą śrubkę dokładnie do tego miejsca, aż tył mostka lekko się podniesie (zrobi się pod nim delikatna szczelina). Wtedy luzuję śrubkę dokładnie do tego punktu, aż mostek z powrotem opadnie na deskę.
- Powtarzamy to z każdą śrubką po kolei. Przy takim ustawieniu mostek będzie miał pełną ruchliwość w tym kierunku, w którym powinien pracować, a nie będzie nam latał góra-dół.
Teraz odwracamy gitarę i zakładamy sprężyny. Im więcej ich dasz, tym mostek będzie twardszy, a wajchowanie trudniejsze. To kwestia czystych preferencji – ja preferuję dwie sprężyny, ale jak nie wiesz ile dać, to wsadź trzy. Przy strojeniu E standard na strunach 10-46 powinno być optymalnie.
Mały tip: Jak nie możesz naciągnąć sprężyny palcami, pomóż sobie śrubokrętem albo multitoolem! Zaczep sprężynę o blok mostka, przełóż śrubokręt przez drugie oczko sprężyny, oprzyj czubek śrubokręta o ząb zaczepu w korpusie i po prostu naciągnij jak dźwignią – sprężyna sama ześlizgnie się na miejsce. Voilà! Na tym etapie jeszcze nie zakręcaj tylnej maskownicy.
Następny krok to założenie świeżego kompletu strun (nie zapomnij o nasmarowaniu kluczowych punktów styku struny z metalem!). Na koniec zostaje regulacja odchylenia mostka:
- Im bardziej wkręcimy dwa duże wkręty trzymające grzebień ze sprężynami w korpusie, tym mocniej sprężyny będą dociągać mostek do deski (swoją drogą: jak chcesz szybko zablokować mostek na sztywno, wystarczy mocno dokręcić te śruby!).
- Jeżeli chcesz, żeby mostek był pływający (czyli nie opierał się na desce), musisz te wkręty symetrycznie poluzować dużym śrubokrętem. Im większą szczelinę pod mostkiem zrobisz, tym większy masz zakres podciągania strun w górę. Niektórzy stroją ten interwał pod konkretny dźwięk – ja robię to jak zawsze na wyczucie.
3. Nowoczesne mostki dwupunktowe (Modern Tremolo)
Nowocześniejsze, dwupunktowe mostki wybaczają więcej błędów w setupie i nie trzeba do tego zdejmować strun. Wystarczy ustawić dwa trzpienie, na których opiera się mostek, na równej wysokości – tak, aby podstawa mostka była równoległa do korpusu i delikatnie unosiła się w powietrzu.
Bardzo ważne ostrzeżenie: Niektóre mostki mają wewnętrzne blokady! Na przykład popularny Gotoh 510 ma w środku trzpienia malutką śrubkę imbusową, która blokuje główny gwint. Jak wsadzisz od razu dużego imbusa i zaczniesz kręcić na siłę, to po prostu to pęknie. Najpierw poluzuj blokadę w środku, potem ustaw wysokość, a na koniec zablokuj. Warto poświęcić 5 minut na wygooglowanie specyfikacji swojego mostka, zanim zaczniesz przy nim dłubać! Przy okazji zwróć też uwagę na małego imbusika przy gnieździe wajchy – to nim regulujesz, czy ramię ma luźno latać, czy stawiać przyjemny opór.
4. Król stabilności i cierpliwości – Floyd Rose
Najtrudniejsze w ustawieniu, ale też najwięcej oddające w eksploatacji, są mostki typu Floyd Rose. Tutaj mamy dwa główne założenia:
- Równoległe trzpienie – mostek nie może być przekoszony w płaszczyźnie góra-dół.
- Idealny balans między naciągiem strun a naciągiem sprężyn – dążymy do tego, aby ostrza mostka były idealnie prostopadłe do trzpieni.
W oryginalnym Floyd Rose płaszczyzna górnej blachy jest zgodna z ostrzem, więc wystarczy ustawić mostek tak, aby jego podstawa była idealnie równoległa do korpusu. Uwaga na mostki Ibaneza (np. Lo-Pro Edge)! Tutaj sam korpus mostka jest ścięty pod kątem, więc punktem odniesienia nie jest górna blacha, tylko specjalny prostokątny frez (znacznik) widoczny na boku mostka – to on ma być równoległy do deski!
Jak nie oszaleć przy szukaniu balansu we Floydzie?
- Zablokuj od tyłu mostek w takiej pozycji, w jakiej docelowo powinien stać (nawet prowizorycznie – klockiem drewna czy sklejonymi kostkami). Oszczędzisz sobie mnóstwo pracy!
- Nastrój dokładnie instrument, a następnie wyjmij blokadę i zobacz, co się stało ze strojem.
- Jeżeli strój poszedł w górę – sprężyny ciągną za mocno i trzeba je poluzować. Jeżeli poszedł w dół – trzeba dokręcić sprężyny.
- Gdy będziesz już blisko, zaczyna się czas igrzysk i przeciągania liny, czyli tzw. fine tuning. Stroisz, wajchujesz, patrzysz jak zachowuje się strój i delikatnie korygujesz wkręty od sprężyn.
Gdy wszystko działa jak należy, zanim zakręcisz blokadę na siodełku główki, ustaw mikrostroiki (fine tunery na mostku) mniej więcej pośrodku ich zakresu, żebyś miał później pole manewru i w górę, i w dół. Stroisz gitarę kluczami, dokręcasz blokadę na główce i resztę delikatnie dostrajasz na mostku. I pamiętaj: każde sprawdzenie stroju musi odbywać się w pozycji do grania, bo grawitacja ma olbrzymi wpływ na ciężki, pływający mostek!
Gitara wciąż się rozstraja po wajchowaniu? Sprawdź to!
Jeżeli zrobiłeś wszystko zgodnie ze sztuką, a gitara z ruchomym mostkiem nadal nie trzyma stroju, problem najczęściej wcale nie leży w mostku, a… na główce!
- Blokujące się siodełko: Weź każdą strunę i spróbuj ją lekko unieść ze slotu w siodełku. Jeżeli czujesz opór albo podczas wajchowania słychać ciche „pikanie” i „strzelanie”, to struna klinuje się w siodełku (typowy objaw: po ruchu wajchą struna nie wraca do stroju, ale gdy szarpniesz ją ręką, wraca na miejsce). Pomaga dobre smarowanie albo wizyta u lutnika na korektę slotów.
- Dociski strun (string trees): Bywają kiepskiej jakości lub dociskają struny pod zbyt dużym kątem, powodując tarcie.
- Złe nawinięcie strun: Jeśli masz klucze blokowane, nie baw się w żadne zwoje! Przeciągnij strunę na maksa i zaciśnij. Przy zwykłych kluczach nawijaj zwoje schludnie, jeden pod drugim.
- Urok konstrukcji Vintage: W klasycznym Vintage Tremolo struny potrafią minimalnie przesuwać się na samych siodełkach mostka. Tutaj ekstremalne ruchy wajchą nie są wskazane, a lekkie pływanie stroju przy mocnym traktowaniu to feature, a nie bug. Chciałeś vintage, to masz!
- Luzy konstrukcyjne: We Floydzie sprawdź, czy samo blokowane siodełko nie ma luzu na śrubach trzymających je do szyjki. Sprawdź też dokręcenie kluczy oraz śrub łączących gryf z korpusem.
- Zużycie sprzętu: Najmniej optymistyczny wariant to stępione, wyrobione ostrza mostka lub krzywo wkręcone trzpienie – tutaj pozostaje już tylko wizyta u dobrego lutnika.
Jeżeli o czymś zapomniałem, dajcie znać! Widzimy się w kolejnym poradniku. Gitary w dłoń!
Autor wpisu
Bartosz „Bazok” Zelek
Gitarzysta sesyjny, kompozytor i twórca największego w Polsce specjalistycznego kanału gitarowego na YouTube.
Zacznij naukę z Bazokiem →