Jak kupić używaną gitarę i NIE ZWARIOWAĆ

Używana gitara to świetny wybór, o ile wiesz, na co patrzeć. Poznaj moje protipy! Sprawdź, jak ocenić stan progów, gryfu i nie naciąć się przy zakupie.

14/09/2026 Bartosz Bazok Zelek
3–4 minut

Mity na temat używanych gitar

Zanim podejmiesz ostateczną decyzję o zakupie używanej gitary, wypadałoby rozważyć zalety i wady tego rozwiązania oraz rozprawić się z mitami, które od lat krążą w środowisku. Zaczniemy od tego, co lubię w tym youtubowym rzemiośle najbardziej – od walki z gitarowym farmazonem.

Mit nr 1: Gitary się „rozgrywają”

Pokażcie mi jakiekolwiek badanie na skuteczność tak zwanego rozgrywania instrumentu! Jaka jest relacja między czasem, a zmianą fizycznych własności drewna w gitarze? To nie jest żadna inżynieria, to jest czysta farmazonia zaczerpnięta ze świata audiofilskiego. To, co ja nazywam rozegraniem, to po prostu optymalizacja instrumentu. Kupujesz nową gitarę, dajesz do lutnika, a następnie sam dopieszczasz akcję strun, mostek i inne elementy pod własne widzimisię. Nie ma znaczenia, czy to trwało tydzień, czy 10 lat.

Mit nr 2: Stare gitary były lepiej robione

To typowy błąd poznawczy – tzw. błąd przeżywalności (survivorship bias). Oceniamy stare gitary przez pryzmat tych nielicznych, najlepszych egzemplarzy, które były najbardziej zadbane i po prostu przetrwały próbę czasu, bo nie rozpadły się po drodze. Więc nie podniecajmy się magią wieku czy „duszą” gitary. Oczywiście działa to na naszą korzyść, bo jeśli dziś używany sprzęt ma 30 lat i jest z pewnego źródła, to pewnie trafiliście na ten lepszy egzemplarz, ale uwaga na losowych sprzedawców, którzy mogą wrzucić Was na minę.

Dlaczego jednak warto kupić używaną gitarę?

Największą zaletą jest niewątpliwie cena. Używany sprzęt gitarowy nie traci na wartości tak drastycznie jak samochody, ale też nie zużywa się tak bardzo i nie ma tylu części. Po drugie, jeśli kupujesz od kogoś kumatego, kto faktycznie gra, w niższej cenie dostajesz często optymalny setup lutniczy, który zwalnia cię z potrzeby grzebania przy instrumencie. No i wreszcie sprawa kluczowa – drewno pracuje. Starsze gitary mają już za sobą tzw. „choroby wieku dziecięcego”. Jeśli jakiś próg miał się lekko wysunąć, a drewno zeschnąć, to najpewniej to już nastąpiło i (w teorii) poprzedni właściciel dawno to naprawił.

Oględziny gitary u sprzedawcy – moje protipy!

Znalazłeś wiosło, jedziesz do właściciela ocenić sprzęt? Pamiętaj o kilku kluczowych punktach:

  • Zabierz swój sprzęt – podłącz gitarę do własnego, znanego ci wzmacniacza (albo przynajmniej weź starą gitarę do porównania). Uchroni cię to przed sytuacją, w której ogrywasz gitarę na sprzęcie, który brzmi znacznie lepiej od twojego i brakuje ci punktu odniesienia. Często w takich sytuacjach można się mocno rozczarować wracając do domu z nowym nabytkiem.
  • Stan podstrunicy – jeśli podstrunnica jest brudna, a drewno przesuszone i płowe – istnieje duża szansa, że właściciel nie dbał o ten sprzęt.
  • Stan progów – przejedź dłonią po krawędzi gryfu. Gryzą? Są zielonkawe albo chropowate? Doprowadzenie ich do stanu używalności może kosztować Cię dodatkową kasę. Zwróć uwagę na wżery, wytarcia i dołki w progach. Czasami można je zeszlifować, ale to też niemały wydatek u dobrego serwisanta.
  • Stan mostka – sprawdź, czy mostek chodzi płynnie, czy nie chrupie, czy trzpienie i ostrza są w dobrym stanie. Jeżeli wszystko działa – nie trzeba drążyć tematu. W innym wypadku warto zbadać potencjalne koszty naprawy.
  • Pręt regulacyjny i zwichrowanie gryfu – sprawdź nakrętkę pręta, czy nie jest obtoczona od używania złego klucza. Koniecznie też spójrz wzdłuż gryfu, by sprawdzić, czy nie jest on zwichrowany (przekręcony w jedną stronę, albo ma pofałdowania).
  • Menzura – na 12 progu gramy flażolet, a potem dociskamy dźwięk i sprawdzamy z tunerem. Jeżeli nie stroi – wypada ustawić to razem z właścicielem, aby sprawdzić, czy zakres menzury nam to umożliwi. W gorzej zrobionych gitarach, które mają problem z geometrią – menzura może być nieustawialna.
  • Potencjalna akcja i nabicie progów – Gdy właściciel nie umożliwia Ci poprawienia akcji strun na miejscu – dobrze bezinwazyjnie sprawdzić temat równego nabicia progów. Przyłóż Fret Rocker (albo inny kawałek płaskiego czegoś) do 3 kolejnych progów i zobacz czy się kiwa. Powtórz to w różnych miejscach w osi gryfu, ale również bliżej krawędzi. W dobrze nabitych progach fret rocker się nie rusza. Im bardziej się chwieje tym wyżej „wyszedł” środkowy próg.

Gitara nowa, czy używana?

Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady, dlatego bardzo chętnie wysłucham Waszych opinii na ten temat? Jakie macie gitary, doświadczenia i na co zwracacie uwagę przy zakupach? Dajcie znać!


Bartosz „Bazok” Zelek — instruktor gry na gitarze, Muzyczna Droga

Autor wpisu

Bartosz „Bazok” Zelek

Gitarzysta sesyjny, kompozytor i twórca największego w Polsce specjalistycznego kanału gitarowego na YouTube.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *