Spis treści
AI w muzyce to nie największy problem. To zaczęło się wcześniej.
Zastanówcie się: kiedy ostatnio braliście udział w merytorycznej dyskusji o muzyce w internecie? I nie mam tu na myśli odwiecznych wojenek o to, czy lepsza jest tania, czy droga gitara, albo czy wygrywa cyfra, czy wzmacniacz lampowy. Chodzi mi o coś znacznie głębszego: o rozmowy o ulubionych płytach, inspirujących koncertach, naszych idolach czy samym procesie tworzenia i wydawania muzyki.
Po ponad 10 latach tworzenia kanału na YouTubie i bacznego obserwowania trendów, dochodzę do bardzo smutnego wniosku. Dostrzegam, że my, gitarzyści, dążymy do samozagłady. To jest ostatni moment, abyśmy się opamiętali. Nie bagatelizuję tu problemu sztucznej inteligencji – po krótkiej fascynacji uważam wręcz, że jej używanie do procesu kreatywnego to czysta kradzież. Ale dzisiaj problemem jest coś jeszcze innego.
Żyjemy w świecie, który daje nam praktycznie doskonałe warunki do muzycznego rozwoju: mamy wiedzę na wyciągnięcie ręki, dostęp do twórczości z całego globu i tani sprzęt, na którym można z powodzeniem grać i nagrywać w domowych warunkach. Pytam więc: gdzie są te wszystkie nowe kawałki, gdzie są nowi artyści i środowiska do wymiany twórczością?
Jestem tym mocno zmartwiony, bo zamiast nowej muzyki, dostrzegam wokół nas obrzydliwy, śmierdzący internetowy ściek gitarowy. Co się na niego składa?
- Scamerskie lekcje, które obiecują gruszki na wierzbie i wypaczają proces nauki.
- Kanały commentary, kręcące dramy z niczego tylko po to, by polaryzować widzów.
- Bezowocne, jałowe dyskusje i wojny marek, które nie mają żadnego wpływu na nasze życie.
- Fałszywi „bogowie gitary”, którzy nagrywają perfekcyjne ścieżki w studiu, a potem tylko udają przed kamerą, że potrafią je zagrać na żywo.
- Wieczna, pogoń za nowym sprzętem i „game changerami”, które w rzeczywistości różnią się od siebie o 2%.
Skupiamy się na rzeczach powierzchownych, zapominając o sednie: ćwiczeniu, samorozwoju i obcowaniu z ludźmi. Przyznaję otwarcie: sam też brałem udział w tym szaleństwie. Nagrywam ten materiał po to, żeby się do tego przyznać i w końcu zacząć zmiany. Wiem, że całego świata nie zmienię, bo algorytmy mediów społecznościowych karmią się konfliktami. Chcę jednak zmienić moje najbliższe otoczenie.
Jeśli tak jak ja cenisz sobie wartościowe treści, które edukują i skłaniają do myślenia. Jeśli chcesz oczyścić się z tego internetowego szlamu i nawiązać prawdziwe relacje z innymi pasjonatami, zapraszam Cię do mojej społeczności „Gitarowych Dzików Bazoka” na Patronite.
Automatycznie należą do niej wszyscy Kursanci Muzycznej Drogi – wystarczy odebrać odpowiednią rangę na kanale Discord.
Autor wpisu
Bartosz „Bazok” Zelek
Gitarzysta sesyjny, kompozytor i twórca największego w Polsce specjalistycznego kanału gitarowego na YouTube.
Zacznij naukę z Bazokiem →